
Trądzik hormonalny, ciągłe podrażnienia, pieczenie i zaczerwienienia, a do tego uczucie „ściągniętej” skóry mimo pełnej półki kosmetyków – to codzienność wielu osób, które nieświadomie niszczą swoją barierę hydrolipidową zamiast ją wzmacniać. Historia Pani Uli pokazuje, jak niewłaściwie dobrana pielęgnacja, zbyt intensywne kuracje kwasowe oraz pozornie nieistotne nawyki i błędy higieniczne mogą rozregulować skórę i doprowadzić ją do skrajnego podrażnienia.









