Fermentacja i surowce bioidentyczne w kosmetyce – co naprawdę stoi za ich skutecznością?

2026-02-04
Fermentacja i surowce bioidentyczne w kosmetyce – co naprawdę stoi za ich skutecznością?

Fermentacja w kosmetyce to jeden z najważniejszych trendów nowoczesnej pielęgnacji – łączący biotechnologię z siłą natury. Dzięki niej składniki roślinne stają się bardziej biodostępne, delikatniejsze i skuteczniejsze dla skóry. Coraz częściej mówi się również o surowcach bioidentycznych, które skóra „rozpoznaje” jak własne. Co tak naprawdę kryje się za ich działaniem i dlaczego biofermenty są dziś tak cenione?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut.

Fermentacja i biofermenty – naturalna moc, którą rozumie skóra

Fermentacja to proces, który towarzyszy człowiekowi od wieków. Znajdziemy ją w kiszonkach, jogurtach, kombuchy, a teraz coraz częściej także w kosmetykach. W świecie pielęgnacji działa tak samo jak w kuchni – dzięki „dobrym” mikroorganizmom, takim jak bakterie czy drożdże, składniki roślinne są stopniowo rozkładane na mniejsze, łatwiej przyswajalne cząsteczki.

W praktyce oznacza to, że natura, która zamknęła w komórkach roślin to, co najcenniejsze, podczas fermentacji „uwalnia” pełen potencjał. Składniki stają się bardziej skoncentrowane, delikatniejsze dla skóry i po prostu skuteczniejsze. To dlatego fermentacja jest dziś tak ceniona w pielęgnacji – wzmacnia naturalny potencjał roślin, bez ingerencji w ich strukturę chemiczną.

Biofermenty to nic innego jak sfermentowane ekstrakty roślinne – esencje pełne antyoksydantów, aminokwasów, enzymów, kwasów organicznych i innych cennych związków bioaktywnych. Podczas fermentacji roślina oddaje to, co w niej najlepsze, a mikroorganizmy pomagają to uwolnić i wzbogacić.

Dzięki temu biofermenty są wyjątkowo „przyjazne” dla skóry – mają mniejsze cząsteczki, łatwiej wnikają w naskórek i szybciej działają niż klasyczne ekstrakty. Skóra je rozpoznaje, szybciej wykorzystuje i reaguje na nie znacznie skuteczniej. Dlatego biofermenty kojarzone są dziś z nowoczesną, świadomą pielęgnacją – taką, która wspiera naturalne procesy skóry, zamiast je przeciążać.

Dlaczego kosmetyki z biofermentami działają tak wszechstronnie?

Biofermenty znalazły swoje miejsce w kosmetykach, ponieważ potrafią działać na wielu frontach jednocześnie. Chronią przed przedwczesnym starzeniem, łagodzą zaczerwienienia i podrażnienia, wspierają regenerację, wyrównują koloryt skóry i dbają o mikrobiom.

Najczęściej wykorzystuje się ekstrakty z roślin, które same w sobie są bogate w składniki odżywcze – zieloną herbatę, borówkę, magnolię, żeń-szeń, miłorząb japoński czy papaję. Fermentacja sprawia, że ich działanie staje się intensywniejsze, a przy tym łagodne – idealne dla skóry wrażliwej.

Nie bez powodu biofermenty tak często pojawiają się w kosmetykach inspirowanych pielęgnacją azjatycką, w produktach naturalnych i dermokosmetykach – to przykład, jak nauka może wydobyć maksimum z natury w sposób delikatny i zgodny z potrzebami skóry.

Ciekawostka: pierwsze kosmetyki z fermentami pojawiły się w Azji już w latach 70.

Jak fermentacja zmienia surowiec?

1. Rozkład dużych cząsteczek na mniejsze

Fermentacja działa jak „naturalny blender” dla składników aktywnych. Duże, ciężkie cząsteczki zostają rozbite na mniejsze fragmenty, dzięki czemu skóra łatwiej je rozpoznaje i skuteczniej z nich korzysta. To dlatego fermentowane składniki często działają szybciej i głębiej niż klasyczne ekstrakty.

2. Powstawanie nowych związków bioaktywnych

Podczas fermentacji mikroorganizmy nie tylko uwalniają to, co już było w roślinie, ale również tworzą nowe, wartościowe związki. W efekcie powstaje składnik bogatszy, bardziej aktywny i wielowymiarowy w działaniu – swoisty „upgrade” natury do wersji premium.

3. Zwiększenie stężenia aminokwasów, peptydów i kwasów organicznych

Fermentacja sprawia, że w surowcu pojawia się więcej substancji, które skóra po prostu uwielbia. Aminokwasy i peptydy wspierają regenerację i nawilżenie, a kwasy organiczne pomagają zachować świeżość, równowagę i zdrowy wygląd skóry. Dzięki temu fermentowane składniki są bardziej odżywcze i funkcjonalne niż ich niesfermentowane odpowiedniki.

4. Zmiana pH i stabilności składnika

W trakcie fermentacji zmienia się naturalne środowisko surowca – często staje się ono łagodniejsze i lepiej dopasowane do potrzeb skóry. Choć nie zawsze mówi się o tym wprost, fermentowane składniki są zazwyczaj bardziej „komfortowe” w stosowaniu i lepiej współgrają z naturalnym pH skóry. To jeden z powodów, dla których są tak chętnie wykorzystywane w nowoczesnych, delikatnych formułach kosmetycznych.

Bioidentyczność i biopodobieństwo – magia fermentacji

Biofermenty określa się jako bioidentyczne lub biopodobne nie dlatego, że są dokładnie takimi samymi molekułami, jakie występują w skórze, ale dlatego, że proces fermentacji nadaje im strukturę i właściwości funkcjonalne bardzo zbliżone do naturalnych związków skóry. Dzięki temu skóra jest w stanie je „rozpoznać” i efektywnie wykorzystać – na poziomie komórkowym i enzymatycznym – tak jak własne substancje, np. aminokwasy, peptydy czy lipidy. Efekt jest taki, że biofermenty działają w sposób naturalny i bezpieczny, wspomagając procesy naprawcze i ochronne skóry, a jednocześnie minimalizując ryzyko podrażnień czy reakcji alergicznych. Można to porównać do sytuacji, w której skóra „widzi” dobrze znaną molekułę, choć pochodzi ona z rośliny – dzięki temu jej działanie jest skuteczne, łagodne i w pełni kompatybilne z naturalnymi mechanizmami skóry.

Fermentoil Red Ginseng – adaptogen dla skóry w luksusowej odsłonie

Przykładem takiego biofermentu jest Fermentoil Red Ginseng – ekstrakt z czerwonego żeń-szenia poddany fermentacji i zamknięty w lekkiej, olejowej formule. Dzięki fermentacji jego cząsteczki stają się mniejsze i łatwiej przyswajalne – skóra rozpoznaje je jak własne.

Ten bioferment łączy moc adaptogenu z nowoczesną pielęgnacją: wspiera odporność skóry, chroni przed stresem środowiskowym, neutralizuje wolne rodniki oraz pomaga zachować jędrność i elastyczność. Olejowa baza dodatkowo nawilża i wzmacnia barierę lipidową.

To sprzymierzeniec skóry zmęczonej i zestresowanej – działa delikatnie, ale wielowymiarowo, wzmacniając naturalne mechanizmy ochronne i regeneracyjne.

Ciekawostka:

fermentowany czerwony żeń-szeń działa jak naturalny „hamulec starzenia”.

Dzięki fermentacji składniki żeń-szenia lepiej chronią elastynę – białko, które odpowiada za sprężystość i jędrność skóry. To właśnie jej ubytek sprawia, że skóra zaczyna się marszczyć i traci elastyczność. Co ciekawe, fermentowany czerwony żeń-szeń radzi sobie z tym znacznie lepiej niż klasyczny ekstrakt – skuteczniej spowalnia procesy, które prowadzą do powstawania zmarszczek.

Co więcej, testy na skórze wykazały, że fermentowany ekstrakt jest mniej drażniący – nawet przy stężeniu 10% wywoływał znacznie mniej reakcji alergicznych niż zwykły ekstrakt żeń-szenia. Oznacza to, że fermentacja nie tylko wzmacnia działanie przeciwstarzeniowe i rozjaśniające, ale także poprawia tolerancję skóry, co jest bardzo ważne w formulacjach kosmetycznych.

Ten surowiec znajdziesz już niedługo w naszych nowych produktach!

Dlaczego biofermenty warto mieć w swojej rutynie pielęgnacyjnej?

Biofermenty wspierają naturalną barierę hydrolipidową skóry, wzmacniając jej ochronę przed utratą wody i szkodliwymi czynnikami środowiskowymi, w tym promieniowaniem UV. Wiele z nich wykazuje właściwości fotoochronne oraz działanie przeciwzapalne, co sprawia, że idealnie sprawdzają się w preparatach łagodzących, regenerujących i antyoksydacyjnych. Dodatkowo niektóre biofermenty modulują aktywność melanocytów, co pomaga wyrównywać koloryt i redukować przebarwienia, a jednocześnie są na tyle delikatne, że minimalizują ryzyko podrażnień czy nadwrażliwości skóry.

Z punktu widzenia technologii kosmetycznej biofermenty to składniki wszechstronne – ich stabilność w formule, kompatybilność z innymi komponentami oraz zdolność do penetracji skóry pozwalają projektować produkty skuteczne, ale jednocześnie przyjazne dla skóry. W praktyce oznacza to, że w codziennej rutynie pielęgnacyjnej można uzyskać efekt wielowymiarowej ochrony i regeneracji – wszystko dzięki sile natury wzbogaconej o nowoczesną biotechnologię.

Źródła wiedzy:

  1. Erat, A.; Addor, G. Advancements in Cosmetic Science: A Review of Ingredients and Technologies for Holistic Health and Longevity. Cosmetics 2025, 12, 202. https://doi.org/10.3390/cosmetics12050202
  2. Herman, A.; Herman, A.P. Biological Activity of Fermented Plant Extracts for Potential Dermal Applications. Pharmaceutics 2023, 15, 2275. https://doi.org/10.3390/pharmaceutics15122775
  3. Majchrzak, W.; Motyl, I.; Śmigielski, K. Biological and Cosmetical Importance of Fermented Raw Materials: An Overview. Molecules 2022, 27, 4845. https://doi.org/10.3390/molecules27154845
  4. Lee, Hyun-Sun et al. “Fermenting red ginseng enhances its safety and efficacy as a novel skin care anti-aging ingredient: in vitro and animal study.” Journal of medicinal food vol. 15,11 (2012): 1015-23. doi:10.1089/jmf.2012.2187 https://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1089/jmf.2012.2187
  5. Zastosowanie biofermentów w kosmetologii [online] https://novaosvita.com/wp-content/uploads/2021/12/IntWorldScProc-Kyiv-Nov2021.pdf#page=182 [dostęp: 26.01.2026]
  6. Składniki aktywne kosmetyków wytwarzane metodami biotechnologicznymi [online] https://przemyslkosmetyczny.pl/artykul/skladniki-aktywne-kosmetykow-wytwarzane-metodami-biotechnologicznymi [dostęp: 26.01.2026]

Autorka wpisu: Natalia Pela
Młodszy Technolog R&D & Specjalistka ds. dokumentacji produktowej

Pokaż więcej wpisów z Luty 2026
Prawdziwe opinie klientów
4.9 / 5.0 19628 opinii
pixel